Kryzys sensu i wypalenie życiowe — gdy masz wszystko, a i tak czegoś brakuje
Kryzys sensu nie zawsze przychodzi po dramatycznych wydarzeniach. Częściej pojawia się cicho, w środku życia, które „obiektywnie" wygląda dobrze: jest praca, jest rodzina, są osiągnięcia. A jednak coś się rozpada — wrażenie, że żyjesz cudzym scenariuszem, poczucie pustki po sukcesie, pytanie „po co to wszystko".
Najczęstsze sygnały
- Trudno ci nazwać, czego naprawdę chcesz — poza tym, co „powinieneś" chcieć.
- Realizujesz cele, a po ich osiągnięciu nie czujesz satysfakcji.
- Czujesz się obco w roli, którą wcześniej akceptowałeś (zawodowej, partnerskiej, rodzicielskiej).
- Coraz częściej zadajesz sobie pytanie „czy to wszystko?".
Jak pracujemy nad kryzysem sensu
Praca w nurcie integracyjnym pozwala dobrać metody do tego, co naprawdę dzieje się w twojej sytuacji — niekiedy potrzebne jest spokojne uporządkowanie wartości i kierunków, kiedy indziej praca nad konkretnymi przekonaniami, które utrzymują utknięcie. Wspólnie definiujemy, co dla ciebie znaczy „mój własny" kierunek — i jakie konkretne kroki w tę stronę mają sens.
Czego nie obiecuję
Nie obiecuję „odnalezienia powołania" w trzech sesjach. Praca nad sensem życia jest często procesem dłuższym i bardziej rzeźbiarskim. Obiecuję natomiast partnerską przestrzeń, w której twoje pytania traktowane są poważnie i z szacunkiem.